Nowy Dolina szeptów Zobacz większe

Dolina szeptów

Nowy produkt

– poezja/proza (14,8/21, oprawa miękka – mat, wersja klejona, s. 144, obraz na okładce: Beata Jagelowitz, obrazy: Beata Jagelowitz, Alexander Kaźmierczak Jagelowitz, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2021, ISBN 9788367080217)

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

40,00 zł

Opis

Ilość stron 144
Format 14,8/21
Rodzaj oprawy miękka

Więcej informacji

„Dolina szeptów” – debiutancka książka Beaty Jagelowitz – Polki urodzonej w Poznaniu, autorki, która większą część swego życia spędziła na Mazurach, a od trzydziestu pięciu lat wraz z rodziną mieszka w Niemczech. Na stronach książki czytelnik znajdzie zarówno wiersze jak i teksty pisane prozą. Całość wzbogacona jest kolorowymi zdjęciami obrazów namalowanych przez autorkę i jej tatę – Alexandra Kaźmierczaka Jagelowitz – artystę malarza, grafika, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 1963 roku.


Chwila

Brzegiem Wszechświata idzie piękna Chwila. Obraz jej nagiego ciała przypływa falą do jego stóp. Rozgrzane ziarno piasku masuje je. Wiatr muska aksamit jej ciała, dreszczem. Piersi, jak dwie falujące w gorącym powietrzu wieże, sięgają zenitu jego marzeń. Rzucił się na nie wzrokiem, rozpruwając nieskończoną wizualną przestrzeń. Jednym ruchem zerwał płachtę nieba, przykrywając oba ciała, pragnieniem wpadające w siebie wzajemnie. Nabrzmiałe usta, tętniąc, zjadały się. Powoli, jeszcze wolniej... Wszechświat zdobywa spragnioną rozkoszy Chwilę, pochyla się nad nią, nadchodząc spełnieniem. Wlewa się weń jak w kielich. Kołysząc się, spijają siebie wzajemnie do dna. Salwą strzelają zmysły wszelkiego spełnienia. Oblewają przestrzeń gorącym szeptem, który wzlatuje stadem ptaków po sklepienie wszystkiego, wypełniając ją radosnym śpiewem. Jej włosy wplątane w palce Wszechświata zakwitają kwiatem szczęścia. Utkany z nich welon lśni w nieskończonych przestrzeniach serca. Śnią teraz, leżąc na piaszczystej, nagrzanej od słońca płachcie ziemi, ich ciała owiewa pieszczotą oceaniczna bryza. Chwila otulona bacznym spojrzeniem Wszechświata idzie znowu nago na krawędzi jego myśli, wiatr muska aksamit jej ciała... Jej obraz dociera falą do jego stóp. W pozornie puste przestrzenie rozsiany uśmiech owocuje lśnieniem. Lśnienie to jest ziarnem początku...

21.10.2018 r.


***

Całą sobą
wdycham świetlisty
wszechświat
rozkoszuję się
ziarnem nektaru
roz-fruwam się
stadem ptaków
unosząc
nieskończony
firmament możliwości

08.06.2018 r.