Dinozaur Dyzio

Nowy produkt

– książka dla dzieci (14,8/21, oprawa miękka – połysk, wersja szyta zszywkami, s. 16, rysunki: Małgorzata Remus, projekt okładki: Anna Bojanowska, Krystyna Wajda, opracowanie, skład: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2019, ISBN 9788366188495)

Więcej szczegółów

14,00 zł

Opis

Ilość stron 16
Format 21/14,8
Rodzaj oprawy miękka

Więcej informacji

„Dinozaur Dyzio” – jest to kolejna pozycja książkowa autorki z Sochaczewa. Wcześniej z publikacji dla dzieci ukazały się: „Bajeczki ze zwierzęcej teczki”, „Jak pingwinek Beniaminek został bohaterem”.  Obecna książeczka opowiada o przygodach dinozaura o imieniu Dyzio. Jest to pierwsza pozycja z serii książek „z buźką”, zatem mali czytelnicy mogą liczyć na kolejne ciekawe historie, które w przyszłości ukażą się z tej serii. Na stronach książeczki obok tekstu pisanego rymowanym wierszem znajdują się kolorowe ilustracje, a także te same rysunki  w wersji czarno-białej jako pomysł i zaproszenie do pokolorowania. We wstępie książki autorka zwraca się do czytelnika następującymi słowami: Książka nie musi mieć wiele stron, aby przemówić do wrażliwości dziecka.
Seria z buźką, to mądre historyjki opowiedziane wierszem, które łatwo i z przyjemnością się czyta. Bogata treść doskonale trafia do małego odbiorcy. Ucząc go i bawiąc w niebywały sposób pozwala odnaleźć się w prezentowanej tu opowieści. Piękne, nietuzinkowe ilustracje przyciągają, czarując kolorem, co zapewne pomoże dzieciom w lepszym odbiorze słów.


Fragment:

W dawnych czasach, przed wiekami, żył dinozaur, Dyziem zwany.   
Był potężny i wysoki, sięgał prawie pod obłoki.
Bo gdy stąpał, ziemia drżała, ciężkie były jego kroki,
a pazury długie, ostre, rozchodziły się na boki.

Zęby wielkie niczym piła wciąż wystawiał, pokazywał
i wyglądał bardzo groźnie, chociaż Dyziem się nazywał.
Przyzwoite imię nosił, lecz zwierzęciem był okrutnym!
Zjadał wszystko, co się rusza: kozy, woły oraz mrówki.

Strach niemały wokół wzbudzał i grasował, gdzie się dało
kiedyś w lesie wilka spotkał i rozszarpał jego ciało.
Trzeba było coś z tym zrobić, dać mu lekcję wychowania,
dobrych manier go nauczyć i przytemperować drania...