Nowy Kraina Wodospadów 2 Zobacz większe

Kraina Wodospadów 2

Nowy produkt

– baśń (14,8/21, oprawa twarda – połysk, wersja szyta, s. 28, rysunki – Ryszard Dąbrowski, opracowanie, skład, projekt okładki: Krystyna Wajda, druk: PRINT GROUP Sp. z o.o. Szczecin, wydawnictwo: KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2019, ISBN 9788366188310)

Więcej szczegółów

15,00 zł

Opis

Ilość stron 28
Format 14,8/21
Rodzaj oprawy twarda

Więcej informacji

„Kraina Wodospadów” – baśń z serii pod wspólnym tytułem „Opowieści spod Złocistej tęczy”, wydanie drugie zmienione.  Książka w twardej oprawie. Treść wzbogacona kolorowymi rysunkami Ryszarda Dąbrowskiego – artysty, plastyka z Koszalina. Jest to historia o pięknej i dzielnej księżniczce Ariadnie, o jej ojcu – zmęczonym królu, o czarnoksiężniku Złozuli. Jednym z bohaterów baśni jest też szlachetny rycerz o imieniu Sławoj, który wracając do domu z dalekiej wyprawy przejeżdżał przez cudowną Krainę Wodospadów i jako jeden z niewielu nie znał historii o księżniczce uwięzionej za ścianą największego z wodospadów.

Fragment

     … Było południe, słońce świeciło wysoko. Postanowiwszy odpocząć wszedł do wody, aby ochłodzić się jej strumieniami. Nagle, podczas kąpieli poczuł jakiś dotyk. Zaskoczony obejrzał się, wokół jednak nie było nikogo. Wykąpawszy się usiadł na brzegu i zamyślony wpatrywał się w wodospad. Nadal jednak nie zauważył nic szczególnego.
     Wkrótce wyruszył w dalszą drogę. Mijając okoliczne osady poznał legendę o niezwykłej księżniczce. Czując niepokój w sercu postanowił wrócić w to samo miejsce. To dziwne uczucie, jakiego zaznał podczas kąpieli nie dawało mu spokoju. Był bardziej niż pewny, że to nie było zwykłe złudzenie.
     Dotarłszy w pobliże wodospadu, ponownie usiadł na brzegu i z jeszcze większą uwagą wpatrywał się w jego ścianę.
     - Chyba jednak musiało mi się wydawać… – stwierdził.
     Zawiedziony, powoli podniósł się i już miał ruszyć w dalszą drogę, gdy nagle usłyszał dźwięczny, dziewczęcy głos.
     - Zaczekaj…! Zaczekaj…!
     Rozejrzał się. Nadal jednak nikogo nie spostrzegł…